Historia szkoły

Historia Szkoły Podstawowej w Rudzie Strawczyńskiej

Okres zaborów

Ruda Strawczyńska to wieś leżąca w województwie świętokrzyskim, w powiecie kieleckim i w gminie Strawczyn. Historia tej miejscowości według ustalonych źródeł (W rycerskim Strawczynie pod redakcją E. Kosika, R. Nadgowskiego i D.Świtalskiego) sięga XVII wieku, zaś tradycja oświaty wieku XIX. Dowiadujemy się bowiem z wyżej wymienionego źródła, że w 1818 r.w ekonomii Snochowice sołtysi przedstawiali raporty do władz oświatowych w Kielcach, iż nie ma na ich terenie żadnej szkoły. Tylko w Dobrzeszowie nauczał prywatnie Jan Kasperkiewicz, i to w czasie zimy, gdy dzieci były wolne od prac gospodarskich, a w Promniku edukowane były dzieci przez trzy lata przez Michała Szlachcickiego. Stąd też dobrodziejstwem była szkoła w Rudzie Strawczyńskiej, która funkcjonowała  w latach 1818 – 1824,  dzięki pomocy ks. B. Bzinkowskiego oraz dzierżawcy majątku, który dał w folwarku lokal, zaś nauczycielowi morgę ziemi i 500 złoty rocznej pensji. Pracowali w niej  kolejno:  Kulikowski,       Bartoz,       Borodzic  i  Zagroba.  Niestety, chłopi  nie  płacili   składek   i nie    posyłali   dzieci,   dlatego  szkołę  po  sześciu  latach    zlikwidowano.   Dla   bogatszych  rodzin pozostawała placówka  w   Łopusznie,     która  także po kilku latach przestała funkcjonować.  Przez następne lata wsie gminy Strawczyn, w tym również Ruda Strawczyńska nie figurowały na mapie oświatowej. Na początku XX wieku stan oświaty na naszych terenach przedstawiał się mizernie. Sytuacja ta niepokoiła władze, w związku z tym w 1913r. opracowano plan zagęszczenia sieci szkół w powiecie kieleckim. Doskonale rozumiał potrzebę propagowania oświaty w polskich wsiach Henryk Sienkiewicz, właściciel Oblęgorka, który w 1912r. założył w swojej wsi ochronkę dla dzieci, funkcjonującą jako nielegalna polska szkoła. Niestety,  warunki ekonomiczne, jak i polityczne, wybuch I wojny światowej, położył kres wszelkim planom oświatowym.                                                                                                                            

Okres międzywojenny

W okresie międzywojennym mieszkańcy okolicznych wsi z wielkim mozołem podejmowali się dzieła zakładania szkół. Placówka oświatowa w Rudzie Strawczyńskiej została założona na przełomie 1930/1931 roku. Mieściła się w domu Żołądka „Na Rogu”, a nauczycielką była Stefania Hiszberg. Data agresji niemieckiej na Polskę zbiegła się z rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Wtedy zamiast pierwszego dzwonka dzieci  usłyszały wiadomość o wybuchu wojny.

 

  Lata okupacji hitlerowskiej  

 W  czasie okupacji  w Rudzie Strawczyńskiej  misję tworzenia szkoły powierzono Otylii Huss. Nauczycielka przybyła do tej miejscowości w styczniu 1940 roku i związała się z nią na resztę swojego życia. Urodzona w Baworowie  pod Tarnopolem, wychowywana w bardzo patriotycznym domu -  w kulcie Piłsudskiego, wykształcenie i przygotowanie pedagogiczne zdobywała w Krakowie. Jej start w dorosłe życie przypadł na lata 30 – te. Na początku jako guwernantka uczyła w domach na Pomorzu. Wtedy też ukończyła kurs PCK  i odbyła praktykę w wojskowym szpitalu w Toruniu. W Górach Świętokrzyskich znalazła się 01.09.1938 r., kiedy to otrzymała pierwszą posadę nauczycielską  w Szkole Podstawowej w Cierchach (gmina Mniów). Tu zastała ją wojna. W sierpniu 1939r. otrzymała kartę mobilizacyjną i została przydzielona jako sanitariuszka do wojskowego szpitala polowego w Jarosławiu. Wraz z całą kolumną sanitarną brała udział we wrześniu bezpośredni udział w walce pod Rochatyzmem. Na froncie przeżyła prawdziwe piekło – z zachodu bombardowali Niemcy, ze wschodu strzelali Rosjanie. Pod koniec września dostała się do rosyjskiej niewoli i cudem udało jej się uniknąć wywiezienia w głąb Związku Radzieckiego. Po zajęciu Polski przez Niemców i zakończeniu działań wojennych wróciła na ziemię kielecką i skierowano ją do pracy w Rudzie Strawczyńskiej. Szkoła wówczas była nieczynna. Po wielkich trudach i staraniach udało ją się uruchomić, mieściła się  w wynajętym budynku Jana i Marii Kurczyńskich. Klasa sąsiadowała z mieszkaniem gospodarzy, co nie ułatwiało nauki, a i dla obu stron było to uciążliwe. Później zajęcia zostały przeniesione do domu Żołądków, budynku, który stał przy głównej trasie. W czasie wojny Otylia Huss była jedynym nauczycielem pracującym w Rudzie Strawczyńskiej. Zdarzało się, że miała pod opieką prawie 100 dzieci. Klasy były łączone, a lekcje prowadzone na zmiany.  Mimo niebezpieczeństwa od razu zaangażowała się w działania antyniemieckie. Zwerbowana została do ruchu oporu przez oficera  Romana Kowalczyka (później męża – poślubiła go w październiku 1944 r.). W szkole mając  możliwość obserwowania liczebności i rodzajów przemieszczającego się wojska prowadziła pod pseudonimem „Narogu” punkt kontaktowy ZWZ - AK. W jej mieszkaniu odbywały się pierwsze narady organizacyjne i utworzono skrzynkę kontaktową inspektoratu pod obwód „Sikorka”. Została również mianowana rozkazem   władz konspiracyjnych dowódcą sekcji łączności na teren gmin: Snochowice, Łopuszno i Mniów. Osobiście   przewoziła  meldunki, rozkazy, prasę   konspiracyjną, a równolegle z tą działalnością  rozpoczęła  01.09.1942 r.  samorzutnie  tajne  komplety, które  od 01.05.1943 r.  objęte  zostały  zorganizowanym tajnym nauczaniem.   Na lekcje dzieci schodziły się w małych  6 – 7 osobowych grupach pod pretekstem  majsterkowania, haftowania i szycia. A ponieważ młoda nauczycielka miała talent artystyczny (robiła piękne wycinanki, malowała, grała na skrzypcach) to łatwo było wyjaśnić dlaczego dzieci tak chętnie skupiają się wokół niej. W rzeczywistości odbywała się nauka. Drzwi służyły jako tablica, pudełka wysypane piaskiem jako zeszyty. Podczas trwania lekcji wystawione były czujki dziecięce z chłopców, którzy obserwowali drogi i informowali o wszelkich podejrzanych osobach. Niestety znajdowali się i  tacy, którzy byli nieprzychylnie nastawieni. Pewnego razu zdarzyło się, że chłopcy zajęci zabawą przeoczyli niemiecki patrol. Pech chciał, że jechał w nim niemiecki major z obstawą. Zatrzymali się na skrzyżowaniu, bo nie wiedzieli, w którą stronę trzeba jechać do Łopuszna. Weszli do budynku i zobaczyli wystraszone dzieci. Od razu zaczęli coś podejrzewać i rozpoczęli rewizję. Niemiec wpadł w furię, gdy zobaczył polskie podręczniki i śpiewniki. Z równowagi wyprowadził go najbardziej poczet polskich królów i portret Piłsudskiego. Wpadł w taką złość , że dzieci wypędził a nauczycielce kazał się spakować i zagroził, że skończy w Oświęcimiu. Na szczęście radiotelegrafista otrzymał ważną informację, że partyzanci przeprowadzają akcję  za Łopusznem i potrzebna jest pomoc. Otylia Kowalczyk znała język niemiecki, więc zrozumiała to co mówił. Wsiedli do samochodu i odjechali, grożąc, że tu wrócą; na szczęście nie wrócili. Nauczycielka uważała, że to był cud i opatrzność Boża. W czasie tego zdarzenia cały czas trzymała różaniec w ręku. Po wielu latach Otylia Kowalczyk dowiedziała się, że to Roman Kowalczyk (jej mąż) uratował jej życie organizując celowo akcję. W okresie wojny partyzanci ostrzegali ją  wielokrotnie. Dwa  czy trzy razy uciekała głęboką nocą w strachu przed psami, między innymi do partyzanckiej   rodziny   Kurasiów   w   Niedźwiedziu. Wyprawy te przypłaciła zdrowiem nabawiając  się silnego zapalenia płuc. Powierzono także Otylii Kowalczyk organizowanie tajnego nauczania na terenie gminy Snochowice przydzielając jej funkcję przewodniczącej Gminnej Komisji Oświaty i Kultury, który to urząd pełniła do wyzwolenia – 15 stycznia 1945 r. Po odzyskaniu  niepodległości  przez Polskę w 1945 r. naukę prowadzono bez przerwy, uczniowie dalej kształcili się w izbie u gospodarza Kurczyńskiego.      

Okres powojenny     

We wrześniu 1945 r.  po  przeprowadzeniu   reformy      rolnej   klasę  szkolną ulokowano w budynku podworskim. Historia budynku, w którym znajduje się szkoła jest dość zawiła.  Grunty Rudy Strawczyńskiej, Akwizgranu, Małogoskiego i Kamieńca należały do majątku w Promniku, którego ozdobą był wybudowany pod koniec XVIII wieku parterowy dwór mieszkalny. W czasach Stanisława Augusta Poniatowskiego i  w okresie Księstwa Warszawskiego należał on do rodu Gosławskich. Od 1820 r. dobrami zarządzał Walenty Rutkowski, a po Powstaniu Listopadowym – Ignacy Pankowski. W II połowie XIX w. właścicielem majątku promnickiego był Antoni Baliński, który gospodarzył w nim do lat 70 – tych. Wówczas ziemię kupił Edward Księżopolski, a  w 1876 r. Stanisław Popławski nabył Promnik dla swojego syna Adama.  Gdy syn osiągnął pełnoletniość, poświęcił się gospodarstwu i dokupił Oblęgór i Rudę Strawczyńską. Po śmierci Adama Popławskiego w 1918 r. majątkiem zarządzała  jego żona Maria z Daszewskich. Każde z dzieci Adama otrzymało w spadku swoją część: Stanisław – Promnik, Maria – las kamieniecki koło Promnika, Zofia – Krasów, a Anna – Rudę Strawczyńską.  To  właśnie Anna zleciła w 1938 r. budowę w Rudzie Strawczyńskiej dworku według projektu architekta Żeleńskiego. Wybuch wojny nie pozwolił dokończyć budowy.            

Po zmianie lokalizacji szkoły, warunki nauczania uległy poprawie, choć niewykończony ganek i ciemny korytarz zabity deskami utrudniał dojście do sali lekcyjnej, dość dużej i widnej. Mimo uciążliwości i  przeciwności losu, rozpoczęła się ustawiczna walka o poprawę edukacji uczniów, orędowniczki, założycielki i pierwszej kierowniczki Szkoły Podstawowej w Rudzie Strawczyńskiej, Otylii Kowalczyk. Ona też  założyła począwszy od roku 1939/1940 kronikę szkolną, dzięki  której możemy poznać historię  placówki
i jej  funkcjonowanie w powojennej Polsce. W roku szkolnym 1948/49 szkoła dysponowała dwiema salami. W   budynku podworskim, oprócz  szkoły mieściła  się poczta i mieszkania prywatne. W kolejnym roku szkolnym 1952/53 udało się uruchomić trzecią salę lekcyjną.  Do pozyskanych funduszy z PGRN, siłę roboczą dostarczają rodzice. W tych pracach wyróżniła się osada z Akwizgranu. W roku 1955/56 szkoła pozyskuje pomieszczenie, które po  gruntownej odbudowie  staje się czwartą salą  lekcyjną . W tej sprawie ważną rolę odegrał założony 11 grudnia w 1955 r. Komitet Budowy Szkoły, ale jak pokaże przyszłość szkoły nowej nie udało się zbudować.  W dniu 17 kwietnia 1957 r. cały budynek z przyległą łąką i polem został przekazany szkole w bezpłatne użytkowanie. Placówce pozwoliło to na właściwą pracę i utrzymanie dyscypliny w szkole. W następnych latach mieszkania w szkole opuścili: kierownik poczty, milicjant, pracownik młyna, a w 1959 r. urząd pocztowy. Zwolnione pomieszczenia będą zajmowane przez nauczycieli tejże szkoły. Podczas wakacji w 1959 r. przystąpiono też do odwodnienia budynku szkolnego, gdyż w piwnicach od wielu lat stała woda do wysokości pół metra.  W roku szkolnym 1959/1960 uczęszczało do szkoły 135 uczniów, obowiązek szkolny wypełniono w 100%. W kwietniu 1960 r. w związku z akcją zalesiania kraju, kierowniczka szkoły wspólnie z mężem i synem Jerzym Kowalczykiem posadziła cztery dęby tysiąclecia i 30 topól belgijskich. Wiosną 1966 r. nastąpiło gromadzenie materiałów związanych z elektryfikacją. W tym samym okresie szkoła otrzymała od Wydziału Oświaty 20 modrzewi i 10 jarzębin, które zostały wysadzone wzdłuż dróżki prowadzącej do szkoły. Światło w Rudzie Strawczyńskiej zostało doprowadzone pod koniec lipca. W roku  1966/67 placówka  funkcjonowała jako ośmioklasowa szkoła, której mury  opuściło 12 absolwentów. Również w tym roku przeprowadzono badania na dojrzałość szkolną dzieci z rocznika 1960. W roku następnym  instytucja  uzyskała dwa pomieszczenia, jedno przeznaczone zostało na dodatkową klasę, a drugie służyło jako pomieszczenie na pomoce dydaktyczne. Uzyskane pieniądze na remont kapitalny od Wydziału Oświaty, jak również dzięki pomocy sponsora – Bazy Zaopatrzenia i Zbytu w Promniku,  placówka uzyskała dwa dodatkowe pomieszczenia w suterynach: pracownię do zajęć technicznych i kuchnię. Otylia Kowalczyk  kierowała szkołą w trudnych latach powojennych, do  1972 roku. Środki na utrzymanie szkoły były bardzo skromne, w tamtych czasach dużo zależało od inwencji własnej kierownika szkoły i pozyskiwania do współpracy rodziców. W pierwszych latach powojennych stworzyła coś w rodzaju teatrzyku objazdowego. Dzieci ze starszych klas i byli uczniowie, przygotowywali przedstawienia, scenografię, stroje. Na wozie drabiniastym objeżdżali sąsiednie wsie wystawiając przygotowane sztuki, zbierając brawa, a przy tym datki na pomoce szkolne. Tym samym celom służyły zabawy dla rodziców, które poza środkami finansowymi, łączyły i integrowały społeczeństwo.  Jednak w ciągu wieloletniej pracy problemów nie ubywało, tym bardziej, że w kraju panowała władza socjalistyczna. Byli również i tacy, którym ta dodatkowa działalność przeszkadzała. Pojawiały się też donosy, oskarżenia, przesłuchania, a wręcz dochodzenia, które jak czas pokaże zostały umarzane ze względu na znikomą szkodliwość społeczną. Mimo  zastraszania, wzywania na rozmowy, częste kontrole, nigdy się nie ugięła i pozostała wciąż bezpartyjnym kierownikiem szkoły.   Kolejne lata ukazują systematyczne wzbogacanie szkoły w  zakresie  zasobów pomocy  dydaktycznych, księgozbioru  biblioteki szkolnej czy sprzętu szkolnego,  dzięki między innymi pojawiającemu się już wówczas  sponsoringowi, który nie był obcy dla  pierwszej kierowniczki szkoły Otylii  Kowalczyk.

Czasy najnowsze

W roku 1973 nastąpiło odejście od nazwy kierownik szkoły. Osobą kierującą szkołą stał się dyrektor, który jest jej przedstawicielem na zewnątrz, przełożonym służbowym wszystkich pracowników szkoły oraz opiekunem młodzieży uczącej się w szkole.

Poniższa lista przedstawia  wykaz osób pełniących funkcję dyrektora Szkoły  Podstawowej w Rudzie Strawczyńskiej oraz jej organizacji:

- Dyrektor Stanisław Turski  1972 - 1977 r.

- Dyrektor Urszula Snoch   1977 - 1994 r.

- Dyrektor Elżbieta Kozieł    1994 - 2001 r.

W roku szkolnym 1999/2000 dotychczasowa placówka  stała się 6-letnią szkołą podstawową.

- Dyrektor Henryka Cisowska  2001  - 2007 r.

Anna Szymańska - wrzesień, październik, listopad 2007 r.

- Dyrektor Beata Kabała  2008 – 2013 r. (zastępowała ją p. E. Bujak  w 2012 r. w trakcie urlopu bezpłatnego)

- Dyrektor Agnieszka Prędota  - Gad   od 2013 -2022

- Dyrektor Tomasz Gruszczyński 2022 do nadal

 

W ostatnich trzech latach placówka przeszła gruntowny remont, dzięki finansom, które gmina pozyskała na termomodernizację budynków użyteczności publicznej. Wymieniono poszycie dachowe, orynnowanie, stolarkę okienną na piętrze budynku i drzwiową. Ściany ocieplono wełną i nałożono strukturę. Zamontowano część nowych grzejników centralnego ogrzewania i zamontowano solary do podgrzewania wody. W ramach projektu: Dostosowanie oddziałów przedszkolnych w gminie Strawczyn, ogrodzono plac zabaw dla dzieci i wysypano piaskowe bezpieczne nawierzchnie pod huśtawkami. Wyremontowano salę dla dzieci przedszkolnych i zakupiono z pozyskanych pieniędzy nowe stoliki i krzesełka, wertykale okienne, meble, sprzęt audio i multimedialny oraz mnóstwo nowych zabawek. Oprócz tego z dodatkowej subwencji udało się zakupić wyposażenie do sali przeznaczonej na świetlicę tj. krzesła i ławki, tablicę, pomoce, zamontowano wertykale okienne). Nowy blask zyskała także sala informatyczna. W ramach projektu „Zapewnienie dostępu do Internetu dla osób zagrożonych wykluczeniem społecznym” realizowanego przez gminę Strawczyn, nasza placówka otrzymała 16 nowych komputerów i drukarkę, a także bezpłatny Internet  radiowy na okres 5 lat. Dzięki temu dostęp do Internetu jest zapewniony obecnie już w każdej sali lekcyjnej. Nasza szkoła odnowiła w części również księgozbiór biblioteczny w ramach programu „Książki moich marzeń”.

 

Bibliografia:

1. Kosik E., Nadgowski R., Świtalski D., W rycerskim Strawczynie, Kielce 1998.

2. Kronika szkolna

3. Monografia Szkoły Podstawowej w Rudzie Strawczyńskiej – praca

     magisterska.